Przepyszne, puszyste racuchy. Smakują prawie jak pączki, ale nie są takie słodkie. Z przepisu wychodzi około 20 racuchów, pokaźnych wymiarów. Dlatego na początek można zrobić je z połowy składników.
[one_half]
- 4 dkg drożdży
- 1 i 1/2 szklanki mleka
- 1/2 kg mąki
- 2 jajka
- szczypta soli
- 3 łyżki cukru
- 5 dkg roztopionego masła
- tłuszcz do smażenia
- cukier puder do posypania
[/one_half]
[one_half_last] Nadzienie:
- 1/2 kg wiśni mrożonych
- 1 szklanka cukru
- 1 łyżeczka cukru waniliowego
- cynamon
- goździki
[/one_half_last]
Drożdże rozetrzeć z 2 łyżkami cukru, dodać letnie mleko i kilka łyżek mąki. Odstawić w ciepłe miejsce na około 20 minut.
Wiśnie włożyć do garnka. Zasypać cukrem, cukrem wanilinowym i przyprawami (goździki utłuc w moździerzu) i całość gotować na wolnym ogniu przez około 20 minut. Przecedzić przez sitko. Wiśnie pozostawić na sitku, żeby odciekły, a sok przelać do naczynia. Dzięki temu, że wiśnie odcedzimy, łatwiej będzie później lepić racuchy.
Masło roztopić i przestudzić. Z białek, ze szczyptą soli, ubić sztywną pianę. Gdy będzie sztywna dodać łyżkę cukru i dalej ubijać. Dodawać kolejno żółtka i ubić na gładką masę.
Do wyrośniętego rozczynu z drożdży dodać resztę mąki, stopione masło i ubite jaja. Można wyrobić ciasto ręcznie przez 15 minut, ale ja wyrobiłam mikserem ze spiralnymi końcówkami przez 5 minut. Odstawić ciasto ponownie do wyrośnięcia na około 20 minut w ciepłe miejsce.
Gdy ciasto wyrośnie, formować małe kulki. Ja nakładałam ciasto mokrą łyżką, żeby nie lepiło się do ręki. Do środka każdej kulki włożyć po kilka wiśni i zalepić formując placki.
Smażyć na głębokim oleju, na średnim ogniu, po kilka minut z każdej strony. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.
Jeśli zostaną niewykorzystane wiśnie, to zagotować je jeszcze raz w syropie i przelać z syropem do słoików.




