Chleb z dyni, a przy okazji przepis na przecier z tego warzywka. Przecier z dyni po zrobieniu można zamrozić. Dzięki temu możemy przywołać smak dyni o każdej porze roku, nie tylko jesienią.
[one_half]
- 400 g mąki
- 1 łyżeczka soli
- 120 g płatków owsianych
- 500 g dyni na przecier
- 2 łyżki siekanej natki
[/one_half] [one_half_last]
- 2 łyżki siekanego koperku
- 2 łyżki siekanego szczypiorku
- 42 g świeżych drożdży
- masło do formy
- mleko skondensowane do posmarowania (niesłodzone)
[/one_half_last]
Dynię oczyścić z pestek, pokroić na duże cząstki, ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Blachę wsunąć na dolną półkę piekarnika i piec dynię do miękkości przez ok. 40 minut w temperaturze 150 st.C. Po upieczeniu ostudzić i zmiksować. Powinno wyjść ok. 250 g rzadkiego przecieru. Rzadki przecier to taki, który będzie spływał z łyżki. Dyni trzeba wziąć więcej na przecier, bo prawie połowa „wyparowuje” w czasie pieczenia.
Mąkę i płatki owsiane wsypać do miski, dodać 250 g przecieru z dyni, sól oraz zioła. Wkruszyć drożdże i zagnieść całość na gładkie ciasto. W razie potrzeby dodawać stopniowo trochę letniej wody (ja dodałam prawie szklankę wody). Ciasto nakryć i odstawić na około 30 minut w ciepłe miejsce, żeby wyrosło. Następnie ponownie wygnieść.
Piekarnik rozgrzać do 200 st.C. Formę wysmarować masłem i napełnić ciastem. Wierzch posmarować skondensowanym mlekiem i nakłuć kilka razy widelcem. Piec na dolnej półce piekarnika przez ok. 1 godzinę i 10 minut. Ja piekłam trochę inaczej. Przez pierwsze pół godziny w temperaturze 200 st.C, a przez następne pół godziny w temp. 160 st.C.
Chleb jest bardzo smaczny, ale trochę słodki. Chyba najbardziej smakował mi po prostu z masłem. Jeśli chleb sczerstwieje można zrobić z niego grzanki. Są pyszne i mniej słodkie niż świeży chleb.




